Zdobywanie doświadczenia to jedyny sposób, na nabranie dobrych praktyk w pisaniu artykułów. Przekazanie tej wiedzy w tekście jest bardzo trudne, a osoba zainteresowana musi chcieć tę wiedzę przyswajać.

W Lekcji 1, dowiedzieliście się na co należy zwrócić uwagę podczas pisania artykułów. W niniejszym artykule rozbudujemy tą wiedzę i garść nowych sugestii, które pomogą wam wypracować dobre praktyki na przyszłość.

Systematyczność w ćwiczeniu i pisaniu.

W pierwszej lekcji, podkreślaliśmy jak ważne jest pisanie regularne. Jednocześnie przestrzegaliśmy przed odkładaniem dobrych tematów na później. Na pierwszy rzut oka obydwie porady mogły się wykluczać, przez to przekaz był nie jasny. Śpieszymy więc z jego uzupełnieniem.

Pisanie regularne ma na celu zmobilizowanie nas do systematycznej pracy, z której będziemy czerpali radość. Jednocześnie, zbyt częste pisanie spowoduje monotonie, chyba że potrafimy szybciej pisać na klawiaturze niż, układać tekst artykułu w głowie. Szybkiego pisania można się nauczyć wykorzystując programy takie jak Mistrz Klawiatury. Na początku drogi redaktorskiej, warto więcej czasu poświęcić na naukę szybkiego pisania, niż na samo pisanie artykułów. Ćwicząc godzinę dziennie, po roku będziesz wstanie napisać stronę A4 w kilka minut. Zanim ułożysz w głowie kolejne zdanie, na temat meczu, twoje myśli już zostaną przelane na monitor czy ekran laptopa.

Przecież pisząc rzadziej mniej zarobię.

Akapit ten zacznę od anegdoty, dotyczącej bloga internetowego, który niegdyś prowadziłem. Uznałem, że pisząc o lokalnej piłce na szczeblu wojewódzkim i ligach niższych, znajdę wystarczająco dużo chętnych na czytanie artykułów, aby w krótkim czasie zarobić na reklamach Google Adsense. Pomysł i wykonanie było dobre, ale wady miał twórca. Otóż pomysłów na artykuły miałem więcej, niż byłem wstanie napisać w ciągu dnia. Pół roku później blog upadł, nie ze względu na małą liczbę odwiedzających czy niskich zarobków, ale z powodu wypalenia się.

Starałem się pisać dwa artykuły dziennie, dobrej jakości składające się z minimum 2500 znaków bez spacji, opatrzone zdjęciami, odpowiednio oprawione i przygotowane. Dzięki doświadczeniu dodawanie artykułu zajmowało mi 15 minut, niestety napisanie go około godziny. Brak umiejętności szybkiego pisania i chęć bycia na bieżąco z wydarzeniami, spowodowały, że rozwijający się blog upadł. Gdybym w pierwszej kolejności nauczył się szybko pisać na klawiaturze, a dopiero potem zajął się prowadzeniem bloga, być może blog nadal by istniał.

Dlatego na przykładzie własnego doświadczenia, wiem że na początku lepiej postawić na samodoskonalenie, poprzez ćwiczenie szybkości pisania, regularnemu pisania przynajmniej raz na tydzień, uczestnictwu w meczach i robieniu bazy zdjęć. Zamiast męczyć się wieczorami pisząc po kilka artykułów tygodniowo i liczyć na ogromne zyski. W dłuższej perspektywie, to pierwsze rozwiązanie będzie dla Ciebie korzystniejsze.

Idź na mecz, zobacz na własne oczy.

W lekcji 1, pisaliśmy, że w meczu najważniejsze są szczegóły. Może się zdarzyć tak, że nie będziesz mógł osobiście iść na mecz i poprosisz znajomego, aby zrobił statystyki i opowiedział Ci później mecz. Nie jest to rozwiązanie najlepsze, osoby trzecie nie wiedzą jakich informacji z meczu potrzebujesz, na co mają zwracać uwagę i co chciałbyś przekazać czytelnikom. Dlatego staraj się zorganizować tak czas abyś w meczu mógł uczestniczyć.  Żywy obraz z boiska jest o wiele łatwiej przekazać czytelnikom, kiedy jesteś świadkiem wydarzeń. Gdyby się zdarzyło, że nie możesz iść na mecz  albo odpuść pisanie artykułu, albo poproś kogoś o nagranie całego spotkania. W drugim przypadku czeka Cię odtwarzanie wydarzeń w nie najlepszej jakości i pewnie bez specjalnych emocji. Nie mniej jest to rozwiązanie lepsze niż słuchanie opowiadania innych osób. Nie należy się śpieszyć z publikowaniem dużej ilości artykułów.

Na początek zadbaj o naukę szybkiego pisania i bądź konsekwentny. Napisane artykuły traktuj jako pole doświadczalne do doskonalenia się w rzemiośle redaktorskim. Staraj się chodzić na mecze, unikaj publikowania tekstów z drugiej ręki.  

Logowanie